Cyfrowe rozproszenie – wpływ smartfonów na koncentrację i wyniki w nauce młodych ludzi

Współcześni uczniowie niemal nie rozstają się ze swoimi smartfonami, co może prowadzić do cyfrowego rozproszenia uwagi.

Współcześni nastolatkowie praktycznie nie rozstają się ze swoimi smartfonami. Statystyki są wymowne – według badań niemal 95% nastolatków posiada własny smartfon, a zdecydowana większość korzysta z niego codziennie. Nic dziwnego, że urządzenia te trafiają również do szkolnych klas i na biurka w domu podczas odrabiania lekcji. Niestety, smartfony stanowią potężne źródło cyfrowych rozproszeń uwagi, co coraz częściej niepokoi rodziców i nauczycieli. Około 7 na 10 nauczycieli szkół średnich w USA twierdzi, że rozpraszanie uczniów przez telefony to poważny problem w klasie. Badania naukowe potwierdzają, że wszechobecność smartfonów może negatywnie odbijać się na zdolności koncentracji młodych ludzi oraz na ich wynikach w nauce.

Smartfon a koncentracja – efekt "brain drain"

Smartfon przyciąga uwagę nawet wtedy, gdy z niego nie korzystamy. Naukowcy opisali zjawisko tzw. “brain drain” (dosł. “drenażu mózgu”) – oznacza ono, że sama obecność smartfona w otoczeniu pochłania część naszych ograniczonych zasobów poznawczych, przez co mniej zostaje ich na właściwe zadanie. Kluczowy eksperyment przeprowadzony na University of Texas wykazał, że studenci wykonujący testy poznawcze radzili sobie tym lepiej, im mniej dostępny był ich telefon. Gdy musieli zostawić swój smartfon w innym pomieszczeniu, osiągali wyniki o 11,2% lepsze niż ci, którzy mieli telefon wyciszony, lecz odłożony ekranem do dołu na biurku (dla porównania, różnica wobec grupy z telefonem w kieszeni wyniosła ok. 2,3%). Co istotne, uczestnicy ci subiektywnie czuli, że obecność telefonu im nie przeszkadza – a jednak obiektywne pomiary pokazały spadek ich zdolności poznawczych. Innymi słowy, nawet wyłączony i odłożony obok smartfon negatywnie wpływa na koncentrację dziecka. Badacze stwierdzili, że nie ma znaczenia, czy telefon jest włączony czy wyłączony – wystarczy, że znajduje się w zasięgu wzroku lub ręki, aby pogarszał zdolność skupienia uwagi. Dzieje się tak, ponieważ część mózgu musi wówczas aktywnie “powstrzymywać się” od myślenia o telefonie lub sięgnięcia po niego, co uszczupla zasoby uwagi dostępne do wykonania aktualnego zadania. Efekt ten potwierdzono również w nowszych badaniach – na przykład eksperyment z 2023 roku ponownie wykazał obniżenie wyników testów koncentracji w obecności smartfona w porównaniu do sytuacji, gdy urządzenia nie było w pobliżu.

Powiadomienia i multitasking – jak telefony rozpraszają podczas nauki

Nie tylko sam widok smartfona odciąga naszą uwagę. Również przeróżne powiadomienia, dźwięki i wibracje generowane przez urządzenie stanowią silne pokusy odrywające od zadania. Badania pokazują, że nawet pojedyncze powiadomienie z telefonu potrafi przerwać ciągłość uwagi i pogorszyć wyniki w zadaniu wymagającym koncentracji. Młodzi ludzie często próbują łączyć naukę z aktywnością na smartfonie – np. sprawdzają wiadomości lub media społecznościowe w trakcie odrabiania lekcji, sądząc, że potrafią skutecznie multitaskować. Niestety, neuropsychologowie są zgodni, że wielozadaniowość jest tylko pozorna, a ciągłe przełączanie się między czynnościami sprawia, że myślimy płycej i pracujemy wolniej. Po każdym rozproszeniu potrzebujemy czasu, by ponownie skupić się na pierwotnym zadaniu – szacunki mówią nawet o ~20 minutach, zanim uwaga dziecka w pełni wróci na właściwe tory po przerwie na sprawdzenie telefonu. Jeśli więc uczeń co kilka minut zerka na smartfon, efektywnie niemal cały czas wytrąca się z rytmu pracy.

Konsekwencje takiego ciągłego rozpraszania podczas nauki zostały udokumentowane w licznych eksperymentach. Psycholog Larry Rosen przeprowadził klasyczny już test, w którym poproszono studentów o oglądanie 30-minutowego wykładu wideo, a w trakcie eksperymentu niektórzy byli losowo rozpraszani wiadomościami SMS. Okazało się, że studenci najbardziej zasypywani wiadomościami (grupa “wysokiego rozproszenia”) uzyskali wyniki o ponad 10% gorsze w teście ze zrozumienia materiału niż ci, którym wysłano tylko kilka SMS-ów. Podobnie, w innym badaniu studenci, którzy aktywnie korzystali z telefonów podczas wykładu, zdobywali istotnie niższe wyniki w quizie z treści lekcji niż ci, którzy w ogóle nie używali telefonu. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli młody człowiek uważa, iż “ogarnia” jednocześnie Facebooka i zadanie domowe, to jednak płaci za to utraconym skupieniem i słabszym przyswojeniem wiedzy.

Długofalowy wpływ smartfonów na osiągnięcia szkolne

Chwilowe rozproszenia przekładają się z czasem na realne różnice w osiągnięciach szkolnych. Jeżeli uczeń nagminnie korzysta ze smartfona kosztem uwagi na lekcjach czy podczas odrabiania prac domowych, jego wyniki mogą na tym ucierpieć. Nadmierne używanie smartfona wyraźnie koreluje z gorszymi wynikami w nauce – potwierdziła to obszerna analiza 44 różnych badań naukowych. Co ciekawe, negatywny związek z ocenami widać niezależnie od poziomu samodyscypliny ucznia – nawet ci, którzy generalnie uchodzili za zdyscyplinowanych, osiągali nieco słabsze oceny przy większej częstotliwości używania telefonów. Inne badanie śledziło faktyczne zachowanie studentów w klasie i ujawniło, że przeciętnie aż 25% czasu lekcji pochłaniała aktywność na telefonie, a rozproszenia zdarzały się co 3–4 minuty – tak częste odrywanie uwagi szło w parze z gorszymi ocenami końcowymi.

Z drugiej strony, ograniczenie cyfrowych dystraktorów potrafi dać zaskakująco pozytywne efekty. Przekonująco pokazały to naturalne eksperymenty w szkołach. Gdy w niektórych placówkach w Anglii wprowadzono zakaz używania telefonów, wyniki egzaminów 16-latków poprawiły się średnio o 6,4% – przy czym u najsłabszych uczniów poprawa była niemal dwukrotnie większa. Co ważne, uczniowie osiągający wcześniej najwyższe wyniki nie odczuli negatywnych skutków braku telefonu, natomiast ci bardziej rozproszeni zyskali najwięcej. Również kontrolowane eksperymenty potwierdzają, że uczniowie zmuszeni do odłożenia telefonów uzyskują lepsze rezultaty. W jednym z badań studenci, którym zabrano telefony na czas wykładu, napisali test końcowy najlepiej w porównaniu z grupami mającymi telefony przy sobie (nawet jeśli z nich nie korzystali). Z kolei w zajęciach, gdzie część studentów mogła korzystać z urządzeń elektronicznych, a część miała całkowity zakaz, ci bez dostępu do smartfonów osiągnęli wyraźnie lepsze wyniki na sprawdzianach.

Na poziomie pojedynczej klasy szkolnej różnice mogą być wręcz spektakularne. Wspomniane wcześniej badanie Kuznekoffa wykazało, że studenci, którzy na wykładzie nie używali w ogóle telefonu, zapisali aż o 62% więcej notatek i uzyskali oceny o półtorej stopnia wyższe niż ich rówieśnicy pochłonięci telefonem. Innymi słowy, uczeń koncentrujący się na lekcji bez telefonu może podnieść swoją ocenę np. z dostatecznej na dobrą albo z dobrej na celującą – tylko dzięki pełnej uwadze skupionej na nauce.

Wskazówki dla rodziców

Jak zatem pomóc dziecku skupić się w świecie pełnym cyfrowych pokus? Eksperci zalecają kilka praktycznych kroków:

  • Usuń smartfon z otoczenia podczas nauki. Najprostszym, a zarazem bardzo skutecznym rozwiązaniem jest całkowite usunięcie telefonu z otoczenia dziecka, gdy odrabia lekcje lub się uczy. Odkładanie go wyciszonego na biurku to za mało, bo sama obecność urządzenia podświadomie kusi i odrywa uwagę. W praktyce można np. odkładać telefon do innego pokoju albo zbierać urządzenia od domowników na czas nauki.
  • Wprowadzaj zaplanowane przerwy na telefon. Całkowity zakaz bywa trudny do wyegzekwowania, dlatego zamiast pozwalać na potajemne zerknięcia co kilka minut, lepiej ustalić krótkie przerwy (np. 5–10 minut co godzinę), podczas których dziecko może sprawdzić wiadomości. Ważne, aby były to przerwy poza miejscem nauki (odejście do innego pokoju) i by po ich upływie telefon wracał na swoje oddalone miejsce.
  • Ustal domowe zasady i świeć przykładem. Warto wspólnie z dzieckiem uzgodnić jasne reguły korzystania ze smartfona – na przykład brak telefonu przy odrabianiu lekcji, wyłączanie urządzeń o określonej godzinie wieczorem. Rodzic powinien także sam przestrzegać tych zasad. Jeśli oczekujemy od dziecka skupienia bez telefonu, sami również odkładajmy swój smartfon w tych momentach. Można ponadto skorzystać z aplikacji lub ustawień ograniczających czas korzystania z wybranych aplikacji, ale najważniejsze jest wypracowanie zdrowych nawyków cyfrowych i zrozumienie, kiedy ekran pomaga, a kiedy przeszkadza.

Podsumowując: przedstawione badania jednoznacznie pokazują, że smartfony mogą osłabiać koncentrację i efekty nauki młodzieży. Zrozumienie tych zagrożeń to pierwszy krok – daje rodzicom motywację oraz argumenty, by pomagać dzieciom mądrze korzystać z technologii. Odpowiednie nawyki i zasady mogą sprawić, że cyfrowe rozproszenia przestaną szkodzić szkolnym sukcesom.

Jak dojechać do Strefy Bytu?

Sprawdź dojazd

Jeszcze dziś zarezerwuj wizytę przez internet!

Zarezerwuj teraz